Menu

Myślący inaczej.

Refleksje na temat każdy, polityczny zwłaszcza.

Poprawność polityczna w czasach PiS.

dobirek

Gabriel García Márquez napisał kiedyś powieść "Miłość w czasach zarazy". Przyznaję, nie czytałem. Nigdy nie byłem miłośnikiem literatury iberoamerykańskiej. Tytuł jednak znany, utkwił mi w pamięci. Oczywiście, "poprawność polityczna" to nie "miłość", ale czy PiS to nie... ?

Kiedyś Andrzej Lepper stwierdził, że Wersalu w Sejmie już nie będzie - to oczywiście niezbyt wierny cytat. Podchwycił to na swoim blogu Janusz Wojciechowski "Lepper powiedział, że wersalu w Sejmie już nie będzie i rzeczywiście za jego sprawą wersalu nie było, ale gdy Leppera w Sejmie zabrakło, wersal wcale tam nie wrócił, a nawet oddalił się jeszcze bardziej." (podkr. moje). I tu z europosłem Wojciechowskim - jak rzadko - się zgadzam. Prym w braku kindersztuby wiodą jego, Wojciechowskiego, koleżanki i koledzy z Prawa i Sprawiedliwości.

I jak tu zachowywać poprawność polityczną w dyskusji z nimi ? Jak określać zachowanie i wypowiedzi tytanów intelektu pokroju posła Pięty ? Jak reagować poprawnie politycznie na zachowania posła Tarczyńskiego ? W jaki sposób określać konsumpcję na sali plenarnej Sejmu oraz słowa wypowiadane przez - no właśnie, w tym wypadku mam olbrzymi problem z określeniem - kobietę (Tak będzie najlepiej i najgrzeczniej jak potrafię, bo słowa "posłanka" i "profesor" nie "przechodzą" mi pod palcami !) o nazwisku Pawłowicz ? i jak wreszcie określić zachowanie najzwyklejszego posła, którego mowa ciała idealnie współgrała ze słowami o "zdradzieckich mordach" ?

Jakub Majmurek był łaskaw zaprotestować, by nie używać na przykład słowa "cham". Cóż, poprawność polityczna wzięła tu zdecydowanie górę. Sam przez długi czas starałem się pisać - szczególnie w Salonie 24 - delikatnie i poprawnie. Wyjątkiem była jedna kobieta, o której wyżej już wspomniałem. Po jej występie na antenie jednej z telewizji, gdzie wypowiadała się o proteście-marszu kobiet i użyła na wizji kilku obraźliwych słów zacząłem określać ją mianem indywiduum.

Jakich więc słów używać ? Podstawowym zadaniem wymiany zdań z drugą osobą jest zrozumienie. Z obcokrajowcem mówimy w języku, który będzie zrozumiany dla jednej i drugiej strony. To może być również "mowa ciała". Jeśli jurny młodzieniec zaczyna dewastować na przykład skwer lub ubliżać komuś, to prośba skierowana do niego językiem używanym w filharmonii tylko go rozwścieczy. Trzeba zwrócić się w jego "języku". To najczęściej przynosi efekt. Jestem przekonany, że również w dyskusji politycznej, należy mówić tak, by druga strona nie miała problemów ze zrozumieniem. Mam nadzieję, że niedługo nowomowę i "nowokulturę" PiS uda nam się na powrót zastąpić "mową" i "kulturą". Teraz jednak mamy czasy zara.. - przepraszam - PiS-u.

© Myślący inaczej.
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci